Paulo Coelho wojna - Beata Matecka

Paulo Coelho: czy to koniec kariery?

Zawsze dziwiła mnie sława brazylijskiego pisarza – Paulo Coelho. Już jakiś czas temu stał się bohaterem internetowych memów. Bardzo oczywiste cytaty ilustrowano twarzą pisarza, ten trend nawiązywał do jego stylu pisania: bezpośredniego, ale bardzo prostego i pełnego dosłownych zapożyczeń z innych dzieł. W ostatnich dniach zaczęło być głośno o Coelho ze względu na jego słowa związane z wojną na Ukrainie. Pisarz na swoim Twitterze napisał, że wojna w Ukrainie jest jedynie pretekstem do rusofobii. Po tych słowach, księgarnie zaczęły wycofywać książki pisarza ze sprzedaży a celebryci krytykują jego słowa.

Kultura reaguje na słowa Paulo Coelho

W żadnym wypadku nie chcę usprawiedliwiać Paulo Coelho. Jego słowa, szczególnie w kontekście jakie padły są niedopuszczalne. Po reakcji opinii publicznej wnioskuję, że te słowa są początkiem wizerunkowego końca artysty. W chwili, kiedy piszę te słowa, ktoś właśnie dodał dopisek do biografii pisarza na Wikipedii, który głosi:

W lutym 2022 roku pisarz odkleił się od rzeczywistości, aprobując rosyjską napaść na Ukrainę. Wszelką krytykę pod adresem Rosji uważa za „uprzedzenia”.

Wikipedia

Zmiana prawdopodobnie zostanie szybko usunięta, Internet jednak nie przebaczy pisarzowi. Już zaczynają się pierwsze konsekwencje tych słów: księgarnia BookSale.pl wycofuje ze sprzedaży pozycje artysty. Na kontrowersyjne słowa pisarza zareagowali już Mariusz Szczygieł, Jakub Żulczyk czy Matylda Damięcka.

Próba ratowania wizerunku

Coelho próbował jeszcze ratować swój wizerunek, wyjaśniając w komentarzach, że chodziło mu o to, żeby nie winić zwykłych Rosjan za wojnę. I chociaż część z nas mogłoby się z tymi słowami zgodzić, to jednak nie sposób zauważyć, że pierwszy komentarz pisarza był mocno nietrafiony. Oceńcie zresztą sami:

Paulo Coelho pisze o „rusofobii”

Internauci szybko jednak wyjaśnili brazylijskiemu pisarzowi, że przecież ponad połowa Rosjan popiera „specjalną operację wojskową” na Ukrainie. Reakcje polskiego środowiska kulturalnego na słowa artysty są warte zacytowania. Dla przykładu, Wojciech Chmielarz nazwał słowa Coelho „Prorosyjskim bąkiem” i przyznał, że nie lubił twórczości pisarza od czasów „Alchemika”. Remigiusz Mróz stwierdził, że „Kryzys to pan Paulo ma chyba w mózgu”. Profil rysownika Andrzeja Milewskiego „Andrzej Rysuje” z kolei stwierdził, że: „Szanuję ludzi, którzy teraz nie wyrzucają książek Paulo Coelho, ponieważ nigdy ich nie kupili”.

Czy to już koniec artysty? Prawdopodobnie nie, jednak łatka którą twórca sobie sam przyprawił, zostanie z nim na długo.

You might also like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.